Dzień 19. 20. i 21. Francuskie wulkany i spotkanie w Niemczech. graphic

Obudziliśmy się pod ścianą opuszczonego wyrobiska. Spało się bardzo dobrze. Nie wiem czy zasługą tego było wino czy cisza wokół. Ruszyliśmy na parking pod wulkanem Puy de Dôme. Dalej piechotą, stromo w górę, na wysokość 1464 m.n.p.m. Im wyżej, tym więcej chmur. Na szczycie było bardzo wietrznie i zimno. Obeszliśmy krater wkoło, jednak nie zdołaliśmy […]

Dzień 17. i 18. Rodzinnie w Bergerac. graphic

Zrezygnowaliśmy z autostrad. Kilometry mijają co prawda znacznie wolniej, ale przejeżdżamy przez urokliwe miasteczka, polne drogi albo mroczne lasy. I mnóstwo rond, które po pewnym czasie zaczynają męczyć. Już podczas mojej pierwszej wizyty w północnej Francji zauważyłam, że Francuzi kochają ronda. Teraz to się potwierdza. Tak dojechaliśmy do Bergerac, gdzie mieszka Michał, znany również jako […]

Dzień 15. i 16. Spotkanie ze świstakiem w Pirenejach. graphic

Dzień drogi. Szybko zleciał, aczkolwiek wiele się nie działo. Jechaliśmy dobrymi hiszpańskimi drogami raz po raz przecinając szlak Camino de Santiago – chrześcijański szlak pielgrzymkowy istniejący ponad tysiąc lat. Prowadzi do katedry w Santiago de Compostela w północno-zachodniej Hiszpanii. Nocleg spędziliśmy nad rzeczką. Woda lodowata, niemniej zrobiliśmy małe pranie. Kąpieli wolałam zażyć pod naszym prysznicem, w […]

Dzień 13. i 14. Zadziwiająco piękna Portugalia. graphic

Dziwny dzień. Obudziliśmy się około 3 nad ranem i nie mogąc zasnąć, postanowiliśmy ruszyć w drogę. Po mniej więcej 100 km zmógł mnie z powrotem sen. Zatrzymaliśmy się więc na parkingu przy stacji BP i znowu położyliśmy. Wstaliśmy w pełni słońca. Toalety na stacji były na zewnątrz. Wykorzystaliśmy ten fakt do umycia naczyń, aczkolwiek był […]

Dzień 11. i 12. Portugalskie plaże z Happym. graphic

DZIEŃ JEDENASTY Wjechaliśmy do Portugalii. Skończyła się szeroka autostrada ustępując miejsca zwykłej szosie biegnącej pośród wzgórz i lasów. Mijaliśmy uprawy drzew korkowych. Ciekawa roślina. Odcina się korę w określonych odstępach czasu, po czym suszy w słońcu, by można produkować korek. Inne ciekawe miejsce to ogromne jezioro. Szukaliśmy wody aby umyć naczynia, ewentualnie wziąć prysznic. Przez […]

Dzień 10. U celu podróży – zwiedzanie Gibraltaru. graphic

Od Gibraltaru dzieliło nas blisko 200 km. Nie byliśmy głodni z samego rana i pomyśleliśmy, że miło będzie zjeść śniadanie u celu naszej podróży – na Gibraltarze. Na granicy pierwszy raz musieliśmy okazać dokumenty. Następnie wjechaliśmy w miasto z planem dotarcia na najbardziej wysunięty na południe punkt. GPS poprowadził nas przez miasto. Ledwo mieściliśmy się […]

Dzień 8. i 9. Piękno hiszpańskiej natury. graphic

DZIEŃ ÓSMY W nocy Kaprys zaszczekał co automatycznie wyostrzyło mój słuch. Zaczęłam wyczekiwać odgłosów, które wyjawiłyby mi przyczynę szczekania. Nic na szczęście nie usłyszałam, więc po chwili znowu zasnęłam. Rano wszystko wygląda inaczej. Obudziliśmy się w pięknych okolicznościach przyrody, niewysokie drzewa, cisza i spokój. Poćwiczyłam jogę na powietrzu, a Jurek pospacerował z psem po okolicy. […]

Dzień 7. Przez Francję do parku z wiatrakami w Hiszpanii. graphic

Tydzień w drodze. Jesteśmy w Hiszpanii. 😀 We Francji przy autostradzie były piękne parkingi, z pachnącymi toaletami i ławeczkami wśród drzew. Dobre miejsce na nocleg. Jednak w którymś momencie zjechaliśmy z autostrady na drogę ekspresową, przy której parkingu nie było żadnego. Znowu ciemno i znowu szukanie miejsca w ciemności. Za dnia coś by się wypatrzyło, […]

Dzień 5. i 6. Noc we włoskim Sanremo i przejazd przez Monako graphic

W nocy Kaprys szczekał kilkukrotnie, jak się później okazało tuż obok nas zaparkował samochód. Na szczęście szczekanie i bolące od leżenia na boku biodro, to były jedyne rzeczy, które mnie budziły. Wstaliśmy zgodnie z planem o 5:30 i zaraz ruszyliśmy w drogę. Dzień dopiero leniwie wstawał zza gór, odsłaniając nowe przepaście i zakręty o 360 […]

Dzień 4. Przez Niemcy i Austrię do szwajcarskiego Davos. graphic

Nastała noc. My wciąż jechaliśmy autostradą w kierunku Niemiec. W Czechach chcąc ominąć płatną autostradę trafiliśmy na roboty drogowe i zamknięte drogi, co zmusiło nas do zawracania i krążenia. Ostatecznie wróciliśmy na autostradę, już bezpłatną na tym odcinku, i znacznie szybciej pokonywaliśmy kolejne kilometry. Zatrzymaliśmy się na parkingu w Niemczech, licząc na czyste toalety, a […]