Plecak, dobre buty, rower i Tuborg czyli zwiedzamy Danię! graphic

Dania to niewielki kraj. 134. na świecie pod względem wielkości o powierzchni nieznacznie przekraczającej 43 tysiące km². Co ma do zaoferowania mieszkańcom i turystom? O stolicy i okolicach pisałam tu, teraz skupię się na pozostałym obszarze.

WYSPA ZELANDIA

  1. Stevns Klint
    Klify znajdujące się na południe od Kopenhagi. Wysokość – 40 metrów, długość – 17 km. Warto odbyć spacer ścieżką na szczycie od latarni Stevns do kościoła Højerup Gamle Kirke. Ruiny kościoła stoją na samym zboczu niebezpiecznie zbliżając się do upadku. Nieopodal znajdują się schody, którymi można zejść nad wodę.
  2. Møns Klint
    Kolejne klify, ale te znajdują się dalej na południe, na wyspie Møn. Wznoszą się na wysokość 120 m, ale rozciągają tylko na przestrzeni 6 km. Spacer można odbyć zarówno u podnóża, jak i na szczycie, wdrapując się po drewnianych schodach.
  3. Karlstrup Kalkgrav
    Jezioro w miejscu dawnego wyrobiska wapienia. Głębokość krystalicznej wody sięga 14 m. Kąpiel latem to sama przyjemność!
  4. Roskilde
    Miasto niespełna 40 km na zachód od Kopenhagi. Warto zobaczyć ogromną katedrę. Stąd można przejść pieszo do portu. Roskilde położone jest nad fiordem dostarczającym urokliwych zakątków do spacerów. Latem staje się domem Roskilde Festiwal.
  5. Hillerød i Store Dyrehave
    Store Dyrehave to las dla spragnionych pieszych wędrówek pośród natury. W miasteczku Hillerød znajduje się zamek Frederiksborg. Jak wiele innych oglądałam go tylko z zewnątrz, ponieważ nie można wchodzić z psami.
  6. Zamek Kronborg
    Ten również widziałam tylko z zewnątrz. Stoi na wybrzeżu w mieście Helsingør. Szekspir umieścił w nim akcję Hamleta. Z Kronborgu można przedostać się promem do Helsingborgu w Szwecji.
  7. Troldeskoven
    Niedaleko Tisvilde, na północy Zelandii, znajduje się las troli. Drzewa powyginane we wszystkich możliwych kierunkach. Nie wiem czemu, ale mi to wygląda na las czarownic, a nie troli. 😛

WYSPA FIONIA

  1. Storebæltsbroen
    Most łączący wyspy Fionia i Zelandia. Umieszczam go tutaj, gdyż najlepszy widok znajdziecie od strony Nyborga. Trzeba zejść na plażę i podziwiać. Można też przejść się pod sam most.
  2. Odense
    Miasto narodzin H.Ch.Andersena. Byłam raz, dawno temu. Najlepiej pamiętam park z dziwnymi rzeźbami i fontannami, domniemam z bajek pisarza. A tak na marginesie, czytaliście kiedyś coś więcej jego autorstwa? Wszyscy znają te najbardziej popularne baśnie, wydają się mieć sens. Ale próbowałam zrozumieć jego opowiadania mniej znane. Bez sukcesu.

PÓŁWYSEP JUTLANDZKI

  1. Legoland
    Z duńskich klocków lego można zbudować prawie wszystko. Do tego kolejki górskie, dom strachów i inne takie. I największe zaskoczenie – żywe pingwiny!
  2. Rømø
    Wyspa na zachodnim wybrzeżu Jutlandii. Największą atrakcją jest plaża, największa w północnej Europie. Szerokość w czasie odpływu sięga 2,5 km, długość 8,5 km. Można wjechać samochodem. My znaleźliśmy się tam nie wiedząc o tym, przez co czuliśmy niemały niepokój, gdy droga nagle skończyła się w piasku. Ale widzieliśmy inne samochody, więc ostrożnie wjechaliśmy. Nie ma to jak pojeździć po plaży Transporterem! Zresztą o tym oraz o wycieczce do Legolandu można poczytać tu.
  3. Århus i Den Gamle By
    W niewielkim miasteczku Århus znajduje się atrakcja turystyczna Den Gamle By czyli Stare Miasto. Na chwilę przenosimy się do starych czasów, spacerujemy wąskimi uliczkami, oglądamy pracę ludzi, kupujemy tradycyjne wypieki. Na koniec wycieczki raczymy się kawą w restauracji.
  4. Råbjerg Mile
    Wydmy na północy Jutlandii zwane duńską Saharą. Do Sahary oczywiście im daleko, ale jak na warunki duńskie nie jest źle.
  5. Grenen
    Grenen to mielizna na dalekiej północy półwyspu. Po drodze od wydm można zatrzymać się przy białym kościółku Den Tilsandede Kirke oraz w malutkim miasteczku z żółtymi domami Skagen. Następnie zaparkować przy plaży, minąć bunkry i iść i iść i iść do interesującego nas punktu czyli miejsca, gdzie łączą się dwa morza. (W sezonie można też podjechać autobusem). To tutaj łączą się wody Morza Północnego i Morza Bałtyckiego. Czy widziałam tę słynną linię pomiędzy wodami o różnej gęstości? Nie. Jedyne co widziałam to walkę fal. Niemniej piękne miejsce na wycieczkę.

Napisałam tylko o tym, co sama widziałam. Jestem pewna, że znajdzie się więcej miejsc nieodkrytych przeze mnie. Jeśli znacie takie miejsca, śmiało dodajcie je do listy!

 

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.