Dzień 7. Przez Francję do parku z wiatrakami w Hiszpanii. graphic

Tydzień w drodze. Jesteśmy w Hiszpanii. 😀 We Francji przy autostradzie były piękne parkingi, z pachnącymi toaletami i ławeczkami wśród drzew. Dobre miejsce na nocleg. Jednak w którymś momencie zjechaliśmy z autostrady na drogę ekspresową, przy której parkingu nie było żadnego. Znowu ciemno i znowu szukanie miejsca w ciemności. Za dnia coś by się wypatrzyło, […]

Dzień 5. i 6. Noc we włoskim Sanremo i przejazd przez Monako graphic

W nocy Kaprys szczekał kilkukrotnie, jak się później okazało tuż obok nas zaparkował samochód. Na szczęście szczekanie i bolące od leżenia na boku biodro, to były jedyne rzeczy, które mnie budziły. Wstaliśmy zgodnie z planem o 5:30 i zaraz ruszyliśmy w drogę. Dzień dopiero leniwie wstawał zza gór, odsłaniając nowe przepaście i zakręty o 360 […]

Dzień 4. Przez Niemcy i Austrię do szwajcarskiego Davos. graphic

Nastała noc. My wciąż jechaliśmy autostradą w kierunku Niemiec. W Czechach chcąc ominąć płatną autostradę trafiliśmy na roboty drogowe i zamknięte drogi, co zmusiło nas do zawracania i krążenia. Ostatecznie wróciliśmy na autostradę, już bezpłatną na tym odcinku, i znacznie szybciej pokonywaliśmy kolejne kilometry. Zatrzymaliśmy się na parkingu w Niemczech, licząc na czyste toalety, a […]

Dzień 1. 2. i 3. Co ciekawego zobaczyliśmy w Czechach? graphic

Dzień trzeci chyli się ku zachodowi. Prawdopodobnie drugą noc spędzimy w Czechach. Ale zacznijmy od początku. DZIEŃ PIERWSZY Jechaliśmy przez Polskę często zamieniając się miejscami. Samochód prowadzi się dobrze, aczkolwiek jeszcze chwila upłynie zanim dobrze poznam jego gabaryty i możliwości. Zajechaliśmy w odwiedziny do cioci i kuzynki w Sadach Górnych, nieznacznie tylko zbaczając z trasy. […]

Przygotowania graphic

Plan był prosty i piękny. Kupić samochód i jechać na Gibraltar. Już kilka miesięcy wstecz zaczęliśmy wyobrażać sobie jak to będzie wspaniale jechać przed siebie nie przejmując się niczym, zatrzymywać się tam, gdzie znajdziemy interesujący zakątek. Potem czas do wakacji się kurczył, ale tak naprawdę niewiele mogliśmy zdziałać. Obmyśliliśmy więc trasę, kilkukrotnie zresztą zmienianą. Aż […]