7 ciemnych stron Danii. graphic

Pisałam o tym, że Dania to taki niepozorny kraj. Pisałam o tym, że może się podobać, że jest wiele pozytywnych aspektów. Teraz przyszedł czas na odsłonięcie ciemnej strony. Czy niepozorna Dania to kraj pozorów? Pozorne szczęście. Czy naprawdę Duńczycy są najszczęśliwszym narodem w Europie? To takie niebezpieczne sformułowanie, bo trzeba uściślić, co uważamy za szczęście. […]

Pełen atrakcji dzień 6. – Geirangefjord, Trollstigen i Trollveggen graphic

Nocowaliśmy niedaleko chyba najbardziej znanego fiordu Norwegii – GEIRANGEFJORD. Nasza rutyna poranna obejmowała śniadanie, mycie zębów, sprzątanie i pakowanie. Czynności te zajmowały dość dużo czasu, tak że w samochodzie Tomek zazwyczaj szybko zapadał w sen. Cieszyło nas to, bo można było spokojnie przejechać większy odcinek trasy. Jednak nie tego dnia, ponieważ jak wspomniałam, byliśmy blisko fiordu. […]

Drogi widokowe w Norwegii Centralnej – Dzień 3. graphic

Nocowaliśmy nieopodal Lillehammer. Grzechem byłoby nie zobaczyć skoczni narciarskich, gdzie w 1994 odbyła się olimpiada zimowa. Czynności poranne zazwyczaj zabierały nam dużo czasu. Trzeba było przepakować rzeczy w samochodzie, przygotować jedzenie, zjeść i w miarę możliwości posprzątać. Także zanim dojechaliśmy do skoczni, Tomek zdążył złapać drzemkę. Dlatego oglądanie skoczni odbyło się w przyspieszonym tempie. Najpierw […]

Dzień 15. i 16. Spotkanie ze świstakiem w Pirenejach. graphic

Dzień drogi. Szybko zleciał, aczkolwiek wiele się nie działo. Jechaliśmy dobrymi hiszpańskimi drogami raz po raz przecinając szlak Camino de Santiago – chrześcijański szlak pielgrzymkowy istniejący ponad tysiąc lat. Prowadzi do katedry w Santiago de Compostela w północno-zachodniej Hiszpanii. Nocleg spędziliśmy nad rzeczką. Woda lodowata, niemniej zrobiliśmy małe pranie. Kąpieli wolałam zażyć pod naszym prysznicem, w […]

Dzień 8. i 9. Piękno hiszpańskiej natury. graphic

DZIEŃ ÓSMY W nocy Kaprys zaszczekał co automatycznie wyostrzyło mój słuch. Zaczęłam wyczekiwać odgłosów, które wyjawiłyby mi przyczynę szczekania. Nic na szczęście nie usłyszałam, więc po chwili znowu zasnęłam. Rano wszystko wygląda inaczej. Obudziliśmy się w pięknych okolicznościach przyrody, niewysokie drzewa, cisza i spokój. Poćwiczyłam jogę na powietrzu, a Jurek pospacerował z psem po okolicy. […]

Dzień 4. Przez Niemcy i Austrię do szwajcarskiego Davos. graphic

Nastała noc. My wciąż jechaliśmy autostradą w kierunku Niemiec. W Czechach chcąc ominąć płatną autostradę trafiliśmy na roboty drogowe i zamknięte drogi, co zmusiło nas do zawracania i krążenia. Ostatecznie wróciliśmy na autostradę, już bezpłatną na tym odcinku, i znacznie szybciej pokonywaliśmy kolejne kilometry. Zatrzymaliśmy się na parkingu w Niemczech, licząc na czyste toalety, a […]