Dzień 22. i 23. Autostradą przez Niemcy. graphic

Wstaliśmy razem z Justyną i Kacprem, aby się pożegnać. Potem spokojnie zjedliśmy śniadanie, ogarnęliśmy trochę po sobie kuchnię i ruszyliśmy w drogę. Przez Niemcy. Przyznam, że droga autostradą do najciekawszych nie należy. Dlatego opiszę kilka obserwacji z trasy. Podobnie jak we Francji, można wchodzić z psami do wielu miejsc. Podobno nawet do kościoła. Fajnie. Widziałam […]

Dzień 15. i 16. Spotkanie ze świstakiem w Pirenejach. graphic

Dzień drogi. Szybko zleciał, aczkolwiek wiele się nie działo. Jechaliśmy dobrymi hiszpańskimi drogami raz po raz przecinając szlak Camino de Santiago – chrześcijański szlak pielgrzymkowy istniejący ponad tysiąc lat. Prowadzi do katedry w Santiago de Compostela w północno-zachodniej Hiszpanii. Nocleg spędziliśmy nad rzeczką. Woda lodowata, niemniej zrobiliśmy małe pranie. Kąpieli wolałam zażyć pod naszym prysznicem, w […]

Dzień 13. i 14. Zadziwiająco piękna Portugalia. graphic

Dziwny dzień. Obudziliśmy się około 3 nad ranem i nie mogąc zasnąć, postanowiliśmy ruszyć w drogę. Po mniej więcej 100 km zmógł mnie z powrotem sen. Zatrzymaliśmy się więc na parkingu przy stacji BP i znowu położyliśmy. Wstaliśmy w pełni słońca. Toalety na stacji były na zewnątrz. Wykorzystaliśmy ten fakt do umycia naczyń, aczkolwiek był […]

Dzień 10. U celu podróży – zwiedzanie Gibraltaru. graphic

Od Gibraltaru dzieliło nas blisko 200 km. Nie byliśmy głodni z samego rana i pomyśleliśmy, że miło będzie zjeść śniadanie u celu naszej podróży – na Gibraltarze. Na granicy pierwszy raz musieliśmy okazać dokumenty. Następnie wjechaliśmy w miasto z planem dotarcia na najbardziej wysunięty na południe punkt. GPS poprowadził nas przez miasto. Ledwo mieściliśmy się […]

Dzień 7. Przez Francję do parku z wiatrakami w Hiszpanii. graphic

Tydzień w drodze. Jesteśmy w Hiszpanii. 😀 We Francji przy autostradzie były piękne parkingi, z pachnącymi toaletami i ławeczkami wśród drzew. Dobre miejsce na nocleg. Jednak w którymś momencie zjechaliśmy z autostrady na drogę ekspresową, przy której parkingu nie było żadnego. Znowu ciemno i znowu szukanie miejsca w ciemności. Za dnia coś by się wypatrzyło, […]

Dzień 5. i 6. Noc we włoskim Sanremo i przejazd przez Monako graphic

W nocy Kaprys szczekał kilkukrotnie, jak się później okazało tuż obok nas zaparkował samochód. Na szczęście szczekanie i bolące od leżenia na boku biodro, to były jedyne rzeczy, które mnie budziły. Wstaliśmy zgodnie z planem o 5:30 i zaraz ruszyliśmy w drogę. Dzień dopiero leniwie wstawał zza gór, odsłaniając nowe przepaście i zakręty o 360 […]