Pełen atrakcji dzień 6. – Geirangefjord, Trollstigen i Trollveggen graphic

Nocowaliśmy niedaleko chyba najbardziej znanego fiordu Norwegii – GEIRANGEFJORD. Nasza rutyna poranna obejmowała śniadanie, mycie zębów, sprzątanie i pakowanie. Czynności te zajmowały dość dużo czasu, tak że w samochodzie Tomek zazwyczaj szybko zapadał w sen. Cieszyło nas to, bo można było spokojnie przejechać większy odcinek trasy. Jednak nie tego dnia, ponieważ jak wspomniałam, byliśmy blisko fiordu. […]

Drogi widokowe w Norwegii Centralnej – Dzień 3. graphic

Nocowaliśmy nieopodal Lillehammer. Grzechem byłoby nie zobaczyć skoczni narciarskich, gdzie w 1994 odbyła się olimpiada zimowa. Czynności poranne zazwyczaj zabierały nam dużo czasu. Trzeba było przepakować rzeczy w samochodzie, przygotować jedzenie, zjeść i w miarę możliwości posprzątać. Także zanim dojechaliśmy do skoczni, Tomek zdążył złapać drzemkę. Dlatego oglądanie skoczni odbyło się w przyspieszonym tempie. Najpierw […]

To jest już koniec. graphic

Skończyła się nasza podróż. 25 dni mieszkaliśmy w samochodzie. Udało się, nasz plan zrealizowaliśmy w 100%! Wciąż nie mogę wyjść z podziwu, że to zrobiliśmy. I tylko teraz taka pustka wewnątrz się zalęgła. Bo przez prawie miesiąc każdego dnia byliśmy w nowym miejscu. Martwiliśmy się tylko o to, gdzie przystanąć na nocleg. A tak naprawdę […]

Dzień 24. i 25. Zabawy na plaży i w Legolandzie. graphic

DZIEŃ DWUDZIESTY CZWARTY Myśleliśmy, że już koniec podróży, że już nic ciekawego się nie przydarzy, tylko nudny powrót do domu. Tymczasem bardzo miły dzień za nami! Obudziliśmy się nadal sami na parkingu, słońce świeciło, więc zjedliśmy spokojnie śniadanie na ławeczkach. Jak wspominałam, znajdowaliśmy się na terenie Vandehavet Park. Czego wczoraj nie napisałam, to że byliśmy […]

Dzień 22. i 23. Autostradą przez Niemcy. graphic

Wstaliśmy razem z Justyną i Kacprem, aby się pożegnać. Potem spokojnie zjedliśmy śniadanie, ogarnęliśmy trochę po sobie kuchnię i ruszyliśmy w drogę. Przez Niemcy. Przyznam, że droga autostradą do najciekawszych nie należy. Dlatego opiszę kilka obserwacji z trasy. Podobnie jak we Francji, można wchodzić z psami do wielu miejsc. Podobno nawet do kościoła. Fajnie. Widziałam […]

Dzień 15. i 16. Spotkanie ze świstakiem w Pirenejach. graphic

Dzień drogi. Szybko zleciał, aczkolwiek wiele się nie działo. Jechaliśmy dobrymi hiszpańskimi drogami raz po raz przecinając szlak Camino de Santiago – chrześcijański szlak pielgrzymkowy istniejący ponad tysiąc lat. Prowadzi do katedry w Santiago de Compostela w północno-zachodniej Hiszpanii. Nocleg spędziliśmy nad rzeczką. Woda lodowata, niemniej zrobiliśmy małe pranie. Kąpieli wolałam zażyć pod naszym prysznicem, w […]

Dzień 8. i 9. Piękno hiszpańskiej natury. graphic

DZIEŃ ÓSMY W nocy Kaprys zaszczekał co automatycznie wyostrzyło mój słuch. Zaczęłam wyczekiwać odgłosów, które wyjawiłyby mi przyczynę szczekania. Nic na szczęście nie usłyszałam, więc po chwili znowu zasnęłam. Rano wszystko wygląda inaczej. Obudziliśmy się w pięknych okolicznościach przyrody, niewysokie drzewa, cisza i spokój. Poćwiczyłam jogę na powietrzu, a Jurek pospacerował z psem po okolicy. […]

Dzień 7. Przez Francję do parku z wiatrakami w Hiszpanii. graphic

Tydzień w drodze. Jesteśmy w Hiszpanii. 😀 We Francji przy autostradzie były piękne parkingi, z pachnącymi toaletami i ławeczkami wśród drzew. Dobre miejsce na nocleg. Jednak w którymś momencie zjechaliśmy z autostrady na drogę ekspresową, przy której parkingu nie było żadnego. Znowu ciemno i znowu szukanie miejsca w ciemności. Za dnia coś by się wypatrzyło, […]

Dzień 1. 2. i 3. Co ciekawego zobaczyliśmy w Czechach? graphic

Dzień trzeci chyli się ku zachodowi. Prawdopodobnie drugą noc spędzimy w Czechach. Ale zacznijmy od początku. DZIEŃ PIERWSZY Jechaliśmy przez Polskę często zamieniając się miejscami. Samochód prowadzi się dobrze, aczkolwiek jeszcze chwila upłynie zanim dobrze poznam jego gabaryty i możliwości. Zajechaliśmy w odwiedziny do cioci i kuzynki w Sadach Górnych, nieznacznie tylko zbaczając z trasy. […]